Czy musimy pracować 40 godzin tygodniowo?

Obecnie uznajemy za normę 40 – godzinny tydzień pracy. Wiele osób wręcz uważa, że to absolutne minimum i powinniśmy pracować sporo więcej jeżeli chcemy osiagnąć sukces.

Przyznam, że miałem dosyć długi okres w życiu, że również tak uważałem. Co gorsza, miałem takie przekonanie gdy pracowałem na kiepskim etacie. Dodatkowo próbowałem uruchomić własny niewielki biznes. Choć lepiej nazwać to freelancingiem po godzinach.

Efektem tego były 60-70 godzinne, a może nawet i dłuższe tygodnie pracy. Wtedy wydawało mi się, że zarabiam nieźle i ten czas jest dobrze spożytkowany. Dziś wiem w jak głębokim błędzie jestem.

Czy jaskiniowcy pracowali 40 godzin tygodniowo?

Nie tylko jaskiniowcy, ale również grecy czy rzymianie w starożytności nie do końca mogli zmierzyć dokładnie upływ 40 godzin pracy. W sumie nawet nie mieli takiej potrzeby.

Kiedyś pracowało się, by osiągnąć jakieś cele. Wyżywić rodzinę, wybudować dom, zaorać pole, zasiać, zebrać, wytworzyć podkowy dla koni itd itd.

Dzisiaj pracuje się ok. 40 godzin tygodniowo, tylko dlatego, że tak stanowi ustawa. Sam pamiętam, jak pracując na etacie w firmie, w której pracowałem były awarie prądu, albo chwilowe przestoje z pracą z powodu małej ilości zleceń.

Mimo takich sytuacji musieliśmy siedzieć i udawać, że pracujemy. Nigdy nie zapomnę jak nie mogliśmy pracować, z powodu awarii, ale wszyscy musieli zostać przy swoich komputerach, nie rozmawiać, nie chodzić. Zwyczajnie udawaliśmy, że pracujemy. Zwykłe szaleństwo.

Czy mamy jakąś alternatywę?

Coraz więcej firm zaczyna wprowadzać elastyczny, zadaniowy czas pracy. W czasach koronawirusa przybrało to jeszcze bardziej na sile, ponieważ firmy nie są w stanie tak bardzo kontrolować pracowników pracujących z domu. Dodatkowo nawet na rękę jest firmom uelastycznić czas pracy, szczególnie jeżeli wiąże się to z możliwością obniżenia kosztów.

Aby jednak zostać Panem lub Panią swojego czasu trzeba odejść z tradycyjnego etatu i poszukać innej drogi. Najlepszą wydaje się drobna przedsiębiorczość i freelancing.

Freelancerem może być nie tylko grafik czy programista, ale również doradca finansowy czy architekt. Wszystko zależy od tego jak ułożymy swoją karierę zawodową i czy w odpowiednim momencie wyjdziemy z dziwnego i nikomu niepotrzebnego wyścigu szczurów.